Odwiedzin: 7123 osób.
Osób on-line: 98



Użytkownik niezalogowany.
Zaloguj się lub załóż konto




Promowane ADOPCJE:

HUNTER (piesek)


BASTER (piesek)




REKLAMA


stat4u
Adopcje Dobermanów - w Nowym Domu - DOGGER, pies, 10 lat, xxx (podkarpackie) wstecz

DOGGER (ID: 672) - w Nowym Domu

Data dodania ogłoszenia: 16:22, 07.07.2012 | Aktualizacja: 09:53, 04.02.2014
Ogłoszenie dodane przez: Klementynka



DOGGER


Umaszczenie: czarno-podpalane
ID: 672
Imię: DOGGER
Płeć: piesek
Wiek: 10 lat
Miasto: xxx
Województwo: podkarpackie

Status: Ma Dom.





Charakter:
z listu nt psiaka... "Starsze małżeństwo ma od 10 lat dobermana, który wychowywał się z ich 7 letnim synem i nastoletnią córką. Córka dorosła, wyjechała za granicę, założyła tam rodzinę, ale dwa lata temu wróciła do rodzinnego domu wraz z dzieckiem. Pies na to dziecko bardzo emocjonalnie reaguje. Nie jest agresywny, ale jest bardzo czujny gdy ono jest w pobliżu. Domownicy boją się panicznie o bezpieczeństwo dziecka, że pies zrobi mu krzywdę swoją masą jak zacznie się cieszyć wyskakując na domowników jak to ma w zwyczaju przy powitaniach lub nawet je ugryzie. Ich obawy są bezpodstawne jedynie bazują na swoich lękach, bo Doger nigdy nikogo nie ugryzł nie wykazywał agresji. Rodzina mieszka w bloku w dwupokojowym mieszkaniu, doszło już do tego, że pies i dziecko są odgradzane bramką, aby nie mieli ze sobą kontaktu. Pies jest zapinany nawet na smycz i uwiązywany gdy dziecko nie śpi. Cała rodzina nakręca się nawzajem lękiem a pies te emocje odbiera i reaguje niepokojem. Ciężko powiedzieć czy pies wyczuwa w dziecku zagrożenie czy też chęć bronienia go ponieważ domownicy nie pozwalają się mu na wyrost zbliżać do dziecka. Rozważali oddanie Dogera do rodziców na wieś, ale niestety rodzice są w bardzo podeszłym wieku i nie dadzą sobie rady z Dogerem. Pozatym ojciec właścicielki psa ma zaniki pamięci a brat jest niepełnosprawny. Właścicielka nie jest w stanie pogodzić już opieki nad ojcem, bratem i jeszcze pomagać córce przy wnuku i jeszcze wyprowadzać Dogera na regularne spacery, gotować mu i pilnować czy dziecku nic nie zrobi. Kobieta jest zrozpaczona jak zresztą jej mąż i syn i prawie przez dwa lata nie dopuszczali myśli do siebie o oddaniu psa. Radzili się weterynarzy, którzy doradzali żeby dać psu czas żeby się przyzwyczaił do dziecka, ale nic to nie dało. Nie chcą już nawet słyszeć o szkoleniowcach. Są znerwicowani całą tą sytuacją. Córka panicznie boi się o życie swojego dziecka, zięciowi pies przeszkadza, bo zajmuje w mieszkaniu centralne miejsca, po których się domownicy poruszają. Wszyscy są sfrustrowani. Doger za swojego przewodnika uważa męża kobiety, która się do nas zwróciła o pomoc. On jedynie trzyma dyscyplinę, reszta rodziny rozpuściła psa do czego się przyznaje właścicielka i wie, że źle robią. Jednak w całym tym chaosie Doger o dziwo jest posłusznym i przyjaźnie nastawionym do obcych psem. Jest zadbany, potrafi aportować z wody, posłusznie schodzi z łóżka gdy się mu wyda komendę, uwielbia jeździć samochodem, nie ma choroby lokomocyjnej, nie boi się burz ani wystrzałów petard, potrafi chodzić w kagańcu. Nie lubi kotów. Jest dużym pieszczochem, ciągle domaga się głaskania i uwagi."


Inne:
Pies nie je suchej karmy tylko gotowaną.


Więcej zdjęć: