Odwiedzin: 37223 osób.



Użytkownik niezalogowany.
Zaloguj się lub załóż konto




Promowane ADOPCJE:

HUNTER (piesek)


BASTER (piesek)




REKLAMA


stat4u
Adopcje Dobermanów - Za Tęczowym Mostem (*) - Sonia, suka, 10 lat, Trzcianka (kujawsko-pomorskie) wstecz

Sonia (ID: 73) - Za Tęczowym Mostem (*)

Data dodania ogłoszenia: 14:10, 16.11.2009
Ogłoszenie dodane przez: azja9



Sonia


Umaszczenie: mieszane
ID: 73
Imię: Sonia
Płeć: suczka
Wiek: 10 lat
Miasto: Trzcianka
Województwo: kujawsko-pomorskie

Status: Za Tęczowym Mostem (*)





Charakter:
Dziewięć lat temu ktoś znalazł, wówczas roczną, Sonię w lesie. Dał ją swojemu znajomemu. Mieszkała z nim w jednym z bloków w Pile (Wielkopolska). Podobno była rozpieszczana. Spała z panem w łóżku. Nigdy nikogo nie ugryzła. Na przejeżdżające motory reagowała szczekaniem. Czasami porywała kanapki, które ktoś sobie wcześniej przygotował. Przyjazna i łagodna. Taką mniej więcej charakterystykę otrzymała jako wyprawkę do schroniska. Według znajomych byłego właściciela Soni, miał on nagle zachorować. Suczka przez tydzień była sama w domu, odwiedzali ją tylko koledzy jej pana, przynosząc jedzenie. Ponieważ powrót do zdrowia przedłużał się, znajomi postanowili złożyć się na hotel dla psa. Pilskie schronisko przewiduje taką opcję. Opłacono Soni dwa tygodnie pobytu w hotelu, później miała dołączyć do pozostałych psów. Jedna ze znajomych właściciela suczki przysłała ogłoszenie o niej do Tygodnika Noteckiego. Przeczytali je wolontariusze Towarzystwa Pogotowie dla Zwierząt z Trzcianki.

Następnego dnia po zamieszczeniu ogłoszenia o Soni w gazecie, w miniony piątek 18.05 wolontariusze udali się po suczkę. Był to też dzień, w którym miała zostać przeniesiona do pozostałych psów. Z boksu wyszedł zdezorientowany pies. Przez całą drogę w aucie Sonia żałośnie zawodziła. Wolontariusze umieścili Sonię w tymczasowym schronieniu. Lekarz weterynarii był pełen podziwu dla jej kondycji, stwierdził, że nie wygląda na psa dziesięcioletniego. Już po kilku dniach wszyscy zakochali się w Soni. Również ona obdarzyła zaufaniem jedną z wolontariuszek.

Sonia bardzo szybko się uczy, przyswaja sobie zwyczaje panujące w tymczasowym domu. Lubi spać na tapczanie, obok człowieka. Nie toleruje samotności. Umie zostać sama, ale w mieszkaniu. W kojcu wyje. Gdy jej opiekunka coś je, suczka bierze z niej przykład i również zagląda do miski, którą wcześniej ignorowała. Boi się burzy, rzuca się na motory i koty. Stara się schodzić z drogi dzieciom. Toleruje psy płci męskiej. Nie lubi być dotykana w okolicach głowy, pozwala na to jedynie swojej tymczasowej opiekunce, której już zaufała.

Wolontariusze poszukują dla Soni odpowiedzialnego właściciela, u którego spędzi resztę swojego życia. Musi to być osoba mająca pojęcia o psach i ogromne dla nich serce. – Jeśli poruszyła cię historia Soni, zwierzęta mają dla ciebie wartość emocjonalną a nie ściśle użytkową, posiadałeś kiedyś psa i mieszkasz choćby w bloku - zadzwoń. Im szybciej znajdzie się nowy właściciel, tym mniejszą cenę zapłaci Sonia za rozstanie z tymczasową opiekunką. Jej psie serce gotowe jest zaufać po raz kolejny.

Sonia w Lipcu 2007 znalazła dom.

Po ponad roku szczęśliwego życia SONIA odeszła za Tęczowy Most w październiku 2008 roku.




Więcej zdjęć: